Recenzja: BURZUM – Fallen

 

Dobre duchy z głębi umysłu,
Nigdy nie sięgnięte przez pustynnego boga,
Ze starego źródła krainy naszych przodków,
Ze starej studni szacunku.„

[tłum. pochodzące z utworu „Budstikken”]

Ósmy album norweskiego Burzum „Fallen” to najnowsze dziecko, które wyszło na świat pod znakiem Byelobog Productions. Od premiery krążka upłynęło już trochę czasu, płyta zaś zdążyła zgromadzić wokół siebie tyle samo fanów co i wrogów najnowszej twórczości Varga Vikernesa.

Pierwszym specyficznym punktem wartym komentarza jest sama okładka, której tematem stał się obraz „Élégie” francuskiego malarza W. A. Bouguereau. Nie da się ukryć, iż jest „inna”. Już na wstępie przywodzi na myśl romantyczny ogród skrywający gdzieś w oddali dekadencką historię okraszoną odrobiną krwi. Niepodobne do Varga? Zapewne. Podobną treść znajdziemy także na samej płycie. Prosta melodyjność, brak technicznej ekstrawagancji, żadnych szaleństw, sporo czystych partii wokalnych. Spokój to idealne określenie dla tego, co wyniesiemy przesłuchując „Fallen”. Lirycznie podchodzi pod pogańską poezję pisaną w głębokim, mchem pachnącym lesie, gdzie księżyc swą poświatą otacza pobliskie drzewa. Ciężko ranny wój pozwolił swym przemyśleniom wydostać się ze zmęczonej duszy i tak oto powstało siedem utworów.

Płyta łatwa w odbiorze, nie męczy, nie gryzie i nie wbija szatańskich kłów w szyje dziewic o alabastrowej skórze. Resztę do oceny pozostawiam Wam.

 

Info na temat płyty:

Tytuł: „Fallen”

Wykonawca: Burzum

Data wydania: 7 marca 2011

Produkcja: Byelobog Productions

 

Tracklista:

  1. Fra Verdenstreet (From The World Tree)
  2. Jeg Faller (I Am Falling)
  3. Valen (Fallen)
  4. Vanvidd (Madness)
  5. Enhver Til Sitt (Each Man To His Own, czyli „Each Man Gets What He Deserves”)
  6. Budstikken (The Message)
  7. Til Hel Og Tilbake Igjen (To Hel And Back Again)

 

(angielskie a także polskie tłumaczenia tekstów z albumu znajdziecie na oficjalnej stronie: www.burzum.org)

 


Napisany przez: yshiaa | Recenzje

11 komentarzy

  1. _
    09 Cze 2011, 2:16 pm

    Miękko, wygląda na to, że to odpady z Belus.

    • bartek
      09 Cze 2011, 11:11 pm

      Mimo wszystko lepsze od Belus, choć w redakcji nazywamy to „blackiem dla kobiet„.

  2. _
    10 Cze 2011, 4:18 pm

    Belus miał więcej wspólnego z BM niż Fallen. Ale każdemu podoba się co innego. Okładka dobrze odzwierciedla muzykę, postać na niej to chyba alter ego Vikernes’a. U niektórych z czasem następuje chęć do gładkich, czystych śpiewów. Możliwe, że jest to efekt złamanej szczęki, która to przypadłość przytrafiła się Varg’owi w więzieniu. W więziennych warunkach gorzej się zrasta. Informowała to tym skandynawskie media jego matka. Skoro do takich zdarzeń dochodzi w wygodnym więzieniu aż strach pomyśleć co mogło by się stać w polskiej celi z nordyckim wojownikiem mającym na koncie uganianie się z nożem za krasnalem.

    • Sbój
      03 Paź 2011, 1:06 pm

      A ty byś chciał żeby 40-letni chłop zapierdalał na gołą klatę i aluminiowym mieczem po lesie i żeby ów chłop miał jeszcze najebane w głowie jak 20 lat temu? Posiedź smarku w odosobnieniu nawet takim w stylu Norweskim te kilkanaście laty to zobaczymy jaki będziesz twórczy i czy cię kakaowe oko za często boleć nie będzie o wizycie w twej celi miłego ,smagłego Marokańczyka..

  3. D.O.D
    09 Sie 2011, 5:39 pm

    „blackiem dla kobiet”… ja pierdolę skąd się tacy debile biorą?. A ta redakcja to co? „Pudelek” ?

    • bartek
      10 Sie 2011, 11:11 am

      To było w cudzysłowie. Sam jesteś debil, jak nie rozumiesz groteski w tej wpowiedzi. A redakcja jest z „Pantofelka” z siedzibą w mieszkaniu Dody.

  4. Kayin
    03 Paź 2011, 1:07 am

    Genialna płyta. Pogańska poezja pisana w głębokim, mchem pachnącym lesie, gdzie księżyc swą poświatą otacza pobliskie drzewa – nic dodać, nic ująć – to najtrafniejszy opis klimatu „Fallen”.

  5. Zastrzyk Czasu
    03 Paź 2011, 2:06 pm

    gosc juz nie ma pomyslu na muzyke,wykorzystuje echa popularnosci ktora zbudowaly det som engang var i filosofem. mierne brzmienie, automat perkusyjny. nie ma to startu do pierwszych plyt.

  6. ziggas666
    04 Paź 2011, 12:14 am

    „brak technicznej ekstrawagancji” Nom, bo na poprzednich płytach Varg zasuwał techniczną ekstrawagancją…

  7. wara
    03 Paź 2012, 11:16 pm

    bardzo dobra plyta zawsze cenilem burzum za ten nieziemski klimat ktorego nie maja zespoly chocby takie jak dark throne czy mayhem jeszcze emperor i garstka innych zespolow potrafili stworzyc ten nieziemski klimat ktory hipnotyzowal i przeszywal a nie tylko urywal jaja jak to niektorzy pisza

  8. boobooś
    20 Lip 2016, 4:20 pm

    Jeszcze tylko Scorpions i Def Leppard potrafili stworzyc klimat od kturego ciarki po plecach pszechodziły.

Dodaj komentarz