Recenzja – Seges Findere „Dessemitize”

Nie miałem do tej pory przyjemności z Seges Findere, a przynajmniej tak mi się wydaje. Niezależnie od dziur w mojej pamięci, wiem na pewno – to się zmieni. Podoba mi się ten brazylijski twór.

 

Podoba mi się ten krążęk przede wszystkim dlatego, że ma jasny i prosty muzyczno – liryczny przekaz. Bez zbędnego pierdolenia i swoistego rodzaju (nie)poprawności – tak charakterystycznej dla katolickiej części tego świata. Tu wszystko jest jasne. Seges Findere wyraźnie wskazuje kto jest odpowiedzialny za skurwienie trzeciej planety od Słońca. A – parafrazując pewnego jakże znanego „hiphopera” z Poznania – Wy już wiecie co z nimi zrobic. I na czyj ma to być koszt. Panowie nie bawią się również w kompromisji w kwestii muzycznej. Prezentują raczej mało skomplikowaną formę blacku ubarwionego defem, a czasem defu ubarwionego blackiem. Pierwsza część płyty charakteryzuje się pewną monotonią w kwestii tempa, jak i samych dźwięków. Seges Findere zdaje sobie chyba jednak z tej sprawę, bo druga część płyty jest już bardziej urozmaicona. Riffy może i nie grzeszą skomplikowaniem, ale to jeszcze bardziej wzmacnia jasny przekaz płynący z tego materiału. Jest tu może  prosto, ale za to kąśliwie. Od czwartego kawałka zaczyna się robić nieco bardziej masywnie i śmierć metalowo, chociaż ustalmy – to nie jest jakiś schemat charakterystyczny dla drugiej części płyty. Opus Magnum – wałek numer 7.

W zasadzie można podsumować nowy materiał Seges Findere, jako taką małą soniczną apokalipsę. Możecie zafundować ulubionym sąsiadom.

Ocena: 8/10


Napisany przez: Ef | Recenzje

3 komentarze

  1. Bartek
    13 Sie 2012, 1:51 pm

    Wokal mnie wkurwia niemiłosiernie na tym krążku…

  2. Alojzy Gilbergstein
    04 Wrz 2012, 2:22 pm

    Widać, że Effffff jedzie coraz bardziej po bandzie. Mój ulubiony recenzent, pogromca muzycznego szajsu, kiszki dla małolatów i udawaczy blackowych (bo F jest prawdziwym black metalowcem) siega do prawdziwego zła odnosząc się do naprawdę mrocznych klimatów. Rychu niech ci poleje!

    • Alojzy Gilbergstein
      04 Wrz 2012, 2:24 pm

      Dla mnie jesteś gość Ef, masz jaja i jestes swój chłopok! Wiem,ze na pewno nie dzwonisz na 997, bo to numer na kłopoty, ale co ja tu będę się wymądrzał, każdy fan onomato zna to.

Dodaj komentarz