Recenzja: T.S.M.E.D – Necro

tsmed-necro
Pierwsze demo pomorskiego T.S.M.E.D wydane w kruchym pudełku i cdr to 10minut muzyki. Na ‚Necro’ składają się dwa numery oraz intro i outro. W tych dwóch ostatnich kwiczą świnki, wyją syreny, płacze dziecko, które uspokaja się w try miga po strzale z pistoletu. Dwa numery wykonane są w języku polskim mimo iż jeden ma tytuł w języku Szekspira. Muzycznie jest to black metal bez żadnych domieszek i naleciałości innych stylów a Pomorzanie prezentują klasyczne podejście do tego gatunku. Wokal to porządne ryknięcie i widać po tych dwóch numerach, że ma gość pomysł na wokal i też parę w płucach. Polskie liryki wypadają bardzo dobrze choć trzeba się trochę wsłuchać by wyłapać słowa. Bębny tez jak najbardziej na plus. Gitara mimo, że wywija sprawnie swoje partie i jest dynamiczna to zarzuca strasznie wtórne riffy. Skandynawskie piłowanie trochę w klimacie środkowego Marduk,ale do bólu przewidywalne i słyszane tysiąc razy u drugiego tysiąca kapel. Trochę kojarzy mi się to z Taran, ale Ci grali zajebiście i ze smakiem. Oba numery kręcą się też na jednej strukturze czyli te właśnie wspomniane szybkie riffy a potem trochę zwolnią i od nowa to samo. W numerach po dwie minuty to nie było by odczuwane, ale jak pierwszy trwa pięć to już uszy więdną. Mało oryginalne i dla mnie nawet męczące poprzez takie zabiegi. Trzeba dać szanse na inne ich wydawnictwa, które już są do nabycia min.split Decline/TSMED/Aryman.

Paweł vel Kalibabka


Napisany przez: bart | Recenzje

Dodaj komentarz