Recenzja: The Mirrors – Cold September

Dawno, dawno temu w zupełniej innej galaktyce zjebałem, żeby nie powiedzieć zniszczyłem płytę projektu Key to Nowhere. Mija prawie dwa lata, a ja całkiem w innym łebzinie mam możliwość zadebiutowania krążkiem projektu The Mirrors, który ze wspomnianym powyżej łączy osoba twórcy.

The Mirrors - Cold September

I powiem tak. Widzę ogromny postęp w stosunku do płyty Key To Nowhere. W pewien sposób jest to jak najbardziej twórcze rozbudowanie koncepcji, które pojawiły się już tam, ale za to w przypadku The Mirrors brzmi to autentycznie („Refleksje” -bo tak zwała się tamta płyta, była pod tym względem tragiczna – mówiąc bardzo delikatnie) i wreszcie da się tego słuchać. „Tego”, czyli właściwie czego? Powiedzmy, żeby dać Wam mniej więcej azymut na to czego możecie się spodziewać po The Mirrors rzucając tylko dwie  nazwy, to były by to: Lifelover i Srodek. Dlaczego one? Bo jako pierwsze  przyszły mi na myśl. Brzmi to jeszcze może trochę nieporadnie w niektórych momentach, ale w przeważąjącej części jest to do zaakceptowania. Co ważniejsze taki kierunek rozwoju swojej muzyki, jaki wybrał nasz – na pewno uroczy –  młody człowiek pozwala mu na eksperymenty, które są możliwe dzięki ogólnej konwencji grania takiego subgenre metalu. Skutkiem tego może naprawdę wiele zrobić, a i tak wszyscy mu wybaczą, bo „taki to przecież gatunek”. Bez wątpienia w porównaniu do wspomnianych refleksji dużo lepiej wypadają wstawki, które metalem za cholerę nie są, ale dobrze uzupełniają klimat. Całą płytę spina intro i outro – o dziwo oba słuchalne i nie banalne. Moim jednak prywatnym zdaniem najlepszym wałkiem jest „Uncontrolled”. Mocny i na swój sposób przebojowy.

 

I to w zasadzie tyle. Patrząc na obie kapele -jak wspomniałem – jest progress. I to bardzo dobrze, natomiast życzyć wypada jednego: Aby nasz dzisiejszy bohater nie zamknął się w niszy do której -jak mniemam świadomie – wszedł.

 Ocena: 6.5/10

Napisany przez: Ef | Recenzje

4 Komentarzy

  1. nichtig
    07 sty 2012, 5:28 pm

    debiutujesz krążkiem, m’kay

  2. melechesh
    21 sty 2012, 2:38 pm

    Wie ktoś gdzie to można nabyć zassać? Z tego co pisal Ef to może być ciekawy kawałek czarnej sztuki.

    • nEJVI
      07 lut 2012, 8:13 pm

      Nie znajdziesz tego w internecie ;)

  3. Ef
    22 sty 2012, 8:56 am

    Chyba jednak lepiej kupować;] https://www.facebook.com/pages/Mort-Productions/236052163111442 tam masz linki do allegro

Dodaj komentarz