Wywiad: Namtar (MasseMord / Furia / FDS…)

Namtar„, osoba znana z takich projektów rodzimej sceny muzycznej jak MasseMord, Furia, FDS, Quintessence of Hate i co najmniej kilku innych. Dziś mamy dla Was wywiad, w którym opowiada jak poznał Nihila dzięki browarowi Tyskie oraz paru innych sprawach.

BlackMetal.pl:  Zacznę od wiadomości, która pojawiła się niedawno na Waszej stronie internetowej. Poinformowaliście tam bowiem o pracach nad nowym albumem Furii. Materiał ma ukazać się zimą. Przybliżysz nam więcej szczegółów na ten temat?

Namtar: Sam nie znam szczegółów, więc nie mam zamiaru podsycać atmosfery adwentu jakimś marketingowym chłamem. Z pewnością wypadkowa letniego burzowego rozpierdolu + spektakularne przyćmienie Vikernesa jako wroga publicznego nr 1 Norwegii z pewnością znajdzie swoje odzwiercielenie w kilku nutach, które wkrótce zostaną objawione. Boję się tylko, że zima przybędzie już w październiku i załapiemy się na styczniową odwilż.

BlackMetal.pl: Kolejnym projektem, który tworzysz wraz z Nihilem i Cieniem jest FDS. Doniesienia mówią o tym, że album noszący tytuł „Nagranie z Muzyką Naiwną” jest już ukończony. Przyznam, że już sam tytuł jest niezwykle intrygujący. Czego powinni spodziewać się Ci, którym poprzedni materiał (wydany w grudniu 2009 roku „XII.O7”) przypadł do gustu? Kontynuacji tego, co zapoczątkowaliście czy może uderzenia z zupełnie innej strony?

Namtar: Ta płyta zostawia dziury w mózgu. Takiej poetyki dźwięków nie słyszałem w Polsce od dawna, jeśli w ogóle. Nie ma co jednak uprzedzać odbiorców, bo staramy się pozostac konsekwentnie niekonsekwentni w swoich muzycznych inspiracjach i poczynaniach. Dla pocieszenia podpowiem: są gitary i ‘żywa’ perkusja.

BlackMetal.pl: Pora na pytanie związane z zespołem MasseMord – dla wielu najjaśniejszą (choć lepszym określeniem byłoby tutaj ‘najciemniejszą’) gwiazdą na polskiej scenie black metalowej. Ostatnią płytą jaką wydaliście była “The Madness Tongue Devouring Juices Of Livid Hope”. Później dwa koncerty, pierwszy miesiąc po premierze albumu w Chorzowie („Silesian Massacre Festival vol. 1”), drugi w lipcu tego roku w Niemczech („Under The Black Sun Festival 2011”). Planów dla występów scenicznych dalszych – nie znalazłam. Odstawiacie na bok MasseMord by móc skupić się nad nowym materiałem Furii czy są jakieś inne przyczyny powodujące obecny zanik koncertowej aktywności zespołu?

Namtar: Hm, chyba wymagamy za dużo wódki od organizatorów a Polmos wciąż odmawia nam sponsoringu. Zagraliśmy trochę koncertów po Polsce jakiś czas temu więc by uniknąć przesytu z jednej strony i rutyny z drugiej odpuszczamy sobie nawet całkiem konkretne oferty koncertowe. Poza tym jest trochę prawdy w tym, że nie możemy w 100% zaangażować się w nagrywanie Furii, koncertowanie z Morowe i MasseMord. A dla nas tylko taki poziom poświęcenia ma wartość. 99% to za mało. Ponadto brak koncertów z naszej strony to także oznaka miłosierdzia – niewielu jest w stanie wysłuchać nową płytę w wersji koncertowej choćby do połowy.

BlackMetal.pl: MasseMord to granie nie tylko dla polskiej publiczności. Występowaliście w Holandii (2003), Czechach (2007) oraz w Niemczech (2008, 2011). Jak oceniacie organizację koncertów za granicą a jak w Polsce? I co najważniejsze, jak wypadają rodzimi fani ciężkiego grania w odniesieniu do tych obcojęzycznych?

Namtar: Porównywanie organizacji koncertów ‘tu i tam’ można porównać do jakości rodzimego asfaltu do nawierzchni, którą można spotkać za naszymi słupami granicznymi. Nawet Ukraińcy, Litwini czy Łotysze (mowa tu o koncertach Furii sprzed paru lat) pokazali nam (a szkoda, że nie niektórym polskim quasi-organizatorom) na czym polega profesjonalizm i empatia w zrozumieniu słabości muzyków do hulanek i swawoli. Rozumiem, że wszystko rozbija się o pieniądze, ale umówmy się – jeśli ktoś ma kapelę i chce sobie zagrać na jednej ‘scenie’ z paroma bardziej poważnymi zespołami dzięki organizacji w swojej mieścinie koncertu – nie można wychodzić z założenia, że ‘jakoś to będzie’, a kapela może ciąć koszty jadąc pół Polski bez dodatkowego kierowcy w jakimś zdezelowanym samochodzie segmentu B. Nie mówiąc już o zapewnieniu noclegu. Z drugiej jednak strony nie zapomnę jak organizatorka festiwalu na Słowacji nalała nam 50-tkę wódki, poczekała aż każdy z nas wypije i zniknęła z butelką, twierdząc tym samym, że wywiązała się z obietnicy że będzie mocny alkohol, hehe. Skrzywdziłbym jednak paru polskich organizatorów, gdybym nie wspomniał, że jest nad Wisłą paru typów co wiedzą, jak się do sprawy zabrać i rozmowa z nimi zawsze jest konkretna. Niestety kłody pod nogi kładą im pierwowzór oraz klony bossa Rose Productions czy Total cośtam.

BlackMetal.pl: Ostatni album MasseMord był bardzo różnie przyjmowany. Jedni hołdowali pewnemu przeskokowi w Waszym graniu, oceniając “The Madness Tongue Devouring Juices Of Livid Hope” jako album na wysokim poziomie muzycznej dojrzałości, inni byli wyraźnie zawiedzeni materiałem. Nawoływali głośno by zespół powrócił do grania przypominającego to z „Let The World Burn” czy „The Whore Of Hate”. Jak Wy oceniacie swoje wydawnictwo? Skąd taka koncepcja na MasseMord?

Namtar: Gdzie było słychać to głośne nawoływanie, bo w sumie umknął mi ten detal. Gdzieś na forach internetowych czytałem jakieś arcybzdury, ale z założenia latają nam opinie anonimowych dzieci/dziadów neostrady obojętnie jak sensowne by one nie były. Tak czy inaczej kilkanaście miesięcy temu zrealizowaliśmy spontaniczny pomysł na cały krążek i tak oto świat stanął w obliczu naszego kaprysu. Nie było w tym żadnej kalkulacji, marketingu, środkowego palca w stosunku do kogolwiek. Kiedyś powiedziałem, że ten album musiał się ‘wydarzyć’, bo ci co nas znają wiedzą że jest to w znacznym stopniu kwintesencja naszego podejścia do muzyki i nie tylko.

BlackMetal.pl: Kiedy (i czy w ogóle) możemy się spodziewać jakiegoś wydawnictwa pod znakiem MasseMord? Macie już na ten temat jakieś zamysły, plany?

Namtar: Nigdy nie planujemy, bo rzadko kiedy realizujemy z góry założone pomysły. Pozwalamy sobie na improwizację i dzięki temu mamy więcej frajdy z nie-życia. Z pewnością nowy MasseMord przybliża się z każdym dniem. Jak śmierć.

BlackMetal.pl:  Kolej na pytanie bardziej prywatne. Który z projektów, w których się udzielasz, jest dla Ciebie najważniejszy? Nie myślałeś nigdy, by skupić się na tylko jednym zespole?

Namtar: Zadano mi juz kiedyś to pytanie i odpowiedziałem w ten sposób, że nie zastanawiam się nad tym, która z funkcji życiowych jest dla mnie najważniejsza. wszystko idzie o to jak funkcjonuje całość. Aktualnie nie mam podstaw do zastanawiania się czy angażuje się we wszystko tak jakbym sobie tego życzył. Wręcz przeciwnie, w moim życiu jest jeszcze czas na granie na garach w jeszcze jednym zespole oraz uczestnictwo w projekcie o nazwie night of the world, gdzie jestem odpowiedzialny za teksty oraz zdzieranie strun głosowych.

BlackMetal.pl: Powstanie MasseMord datuje się na 2000 rok. Tworzyliście go wówczas Ty i Nihil. Przybliżysz nam historię tej współpracy? Jak poznałeś Nihila, co skłoniło Was do założenia zespołu?

Namtar: Poznałem nihila dzięki browarowi ‘Tyskie’. Do założenia zespołu skłoniły nas norweskie pejzaże i brak powodzenia u kobiet. Postanowiliśmy, że będziemy sławni, będziemy pić za darmo i wyrywać kobiety na sławę i nasze artystyczne osobowości. Właściwie się nam udało. Czasem podśpiewujemy sobie jednak ‘jeszcze i jeszcze’, bo alkoholu, rozpierdolu, myślenia o śmierci, płonących kościołów i ładnych kobiet ciągle nam mało.

BlackMetal.pl: Razem z Nihilem i Sarsem tworzyliście również zespoły takie jak Niphatest (pod tym szyldem ukazały się dwie demówki „Magnus Dies Mortis” oraz „Czerń i Biały Sen”) czy Quintessence Of Hate (z demem „Ultra-Ultimate Supersonic Anti-Love”). Porzuciliście je na dobre, czy może czasem myślicie o wydaniu czegoś sygnowanego znakiem któregoś z powyższych?

Namtar: Nie. Na chwilę obecną nie myślimy o tym poważnie. Może jak nauczymy się kiedyś grać na instrumentach.

BlackMetal.pl: Pytanie kompletnie nie muzyczne. Czym zajmuje się srogi Namtar kiedy nie udziela się na wokalu ani perkusji? W domowym zaciszu, tak całkiem prywatnie?

Namtar: Odpowiadam na głupie pytania w wywiadach.

BlackMetal.pl: Cóż, to wszystko z mojej strony. Dziękuję za wywiad, ostatnie słowo jest Twoje.

Namtar:

 

 

Wywiad na wyłączność blackmetal.pl przeprowadziła Krystyna „yshiaa” Giełdon.
Napisany przez: yshiaa | Wywiady

7 Komentarzy

  1. bartek
    02 wrz 2011, 9:12 am

    Spoko wywiad, ale mam jakiś niedosyt.

  2. Thoerseth
    02 wrz 2011, 7:06 pm

    W porównaniu do Nihila i tak jest rozgadany, nie ma co narzekać.

  3. tychuju
    03 wrz 2011, 12:43 am

    Ale oni potrafią całkiem długo i fajnie gadać, tylko trzeba najpierw ciekawe pytania wysłać zespołowi.

    • bartek
      08 wrz 2011, 8:35 am

      A te które zadaliśmy są nieciekawe? ;)

  4. Womb
    04 wrz 2011, 4:02 pm

    śmieszny gość, błaznuje

  5. XXX factory
    05 wrz 2011, 12:06 pm

    Gość nie ma nic ciekawego do powiedzenia i tyle, nawet najciekawsze pytanie przerobił by w swojej odpowiedzi na nudne albo sprowadził do jakiegoś żałosnego sarkazmu.

  6. nox
    30 lis 2011, 12:00 pm

    Wywiady, wywiadami.. prywatnie ntr jest bardziej rozgadany.

Dodaj komentarz